Strona główna Dieta

Tutaj jesteś

Co zjeść 30 minut przed treningiem? Szybkie i lekkie propozycje

Dieta
Co zjeść 30 minut przed treningiem? Szybkie i lekkie propozycje

Masz zaplanowany trening i zostało tylko pół godziny? Z tego artykułu dowiesz się, co zjeść 30 minut przed treningiem, żeby mieć energię, nie czuć ciężkości i trenować na pełnych obrotach. Poznasz też szybkie zestawy na różne rodzaje wysiłku.

Dlaczego coś lekkiego 30 minut przed treningiem ma sens?

Trzydzieści minut to bardzo mało czasu na trawienie. Większy posiłek w tym oknie zostanie w żołądku, zamiast zasilić mięśnie. To prosta droga do odbijania, kolki, wzdęć i uczucia ociężałości przy każdej serii lub przyspieszeniu biegu. W tym czasie sprawdza się tylko lekka przekąska przedtreningowa oparta głównie na węglowodanach prostych.

Mięśnie podczas treningu korzystają przede wszystkim z glikogenu i glukozy krążącej we krwi. Mała porcja szybko przyswajalnych węglowodanów podnosi poziom energii już w kilkanaście minut po zjedzeniu. Dlatego na 30 minut przed wysiłkiem lepiej sięgnąć po coś łatwostrawnego, a nie tłusty posiłek z dużą ilością błonnika czy białka, który wymaga długiego trawienia.

Na 30 minut przed treningiem wybieraj produkty, które szybko dostarczają glukozy, a jednocześnie nie obciążają przewodu pokarmowego.

Jakie makroskładniki są wtedy najważniejsze?

W tak krótkim czasie najważniejsze są węglowodany proste. To one najszybciej podnoszą poziom cukru we krwi i uzupełniają energię po nocnym poście lub dłuższej przerwie między posiłkami. Sprawdzają się owoce, pieczywo pszenne lub ryżowe przekąski, a także niewielkie ilości miodu czy dżemu.

Białko też może się pojawić, ale w niewielkiej dawce. Ma za zadanie zabezpieczyć mięśnie przed nadmiernym rozpadem i dać sytość, nie może jednak spowolnić trawienia. Sprawdza się jogurt grecki, mała porcja odżywki białkowej czy serek wiejski. Tłuszcz w tym momencie warto ograniczyć do kilku gramów, bo wyraźnie wydłuża opróżnianie żołądka.

Co zjeść 30 minut przed treningiem – konkretne przykłady?

Krótko przed startem najlepsze są przekąski, które można zjeść w 2–3 minuty i które nie będą „leżeć” na żołądku. Idealnie, gdy mieści się w nich około 20–40 g węglowodanów i mała porcja białka. Sprawdzają się tu słodkie, ale nieprzetworzone produkty, z małą ilością błonnika i tłuszczu.

To dobra chwila na poprawę komfortu i wyników bez wielkiego gotowania. Wystarczy kilka prostych schematów, które możesz powtarzać, zmieniając tylko dodatki czy smak.

Szybkie przekąski na bazie owoców

Owoce to najprostsza odpowiedź na pytanie, co zjeść przed treningiem cardio lub krótkim treningiem siłowym. Są lekkie, mają naturalne cukry i zwykle dobrze się wchłaniają. Dla większości osób banan jest numerem jeden: ma umiarkowaną ilość błonnika, sporo potasu i około 25–30 g węglowodanów w średniej sztuce.

Jeśli chcesz podbić kaloryczność lub dodać trochę białka, łącz owoce z małym dodatkiem nabiału lub odżywki białkowej. Oto kilka prostych kombinacji na pół godziny przed wysiłkiem:

  • banan z łyżeczką masła orzechowego lub migdałowego,
  • pół dużego banana i mała szklanka kefiru,
  • garść suszonych daktyli lub moreli i kilka migdałów,
  • mała miseczka winogron i łyżka jogurtu naturalnego.

Pieczywo i wafle jako szybkie „paliwo”

Pieczywo pszenne lub ryżowe wafle dostarczają łatwo dostępnej glukozy i nie wymagają długiego gryzienia. Sprawdzają się zwłaszcza przed treningiem siłowym, gdy chcesz delikatnie podbić glikogen mięśniowy. Skład kanapki ma tu duże znaczenie. Gruba warstwa tłustego sera i wędliny nie będzie dobrym wyborem na 30 minut przed wysiłkiem.

Dużo lepiej działają zestawy z niewielką ilością dodatków, które nie są pikantne i nie podrażniają żołądka. Możesz sięgnąć po:

  • kromkę białego lub lekkiego pełnoziarnistego chleba z cienką warstwą dżemu,
  • tost pszenny z miodem i kilkoma plasterkami banana,
  • 2 wafle ryżowe z niewielką ilością masła orzechowego i plasterkami truskawek,
  • małą bułkę pszenną z naturalną konfiturą owocową.

Koktajle i napoje białkowo-węglowodanowe

Koktajl to dobry wybór, gdy jesz dosłownie w biegu i nie lubisz czuć „czegoś” w żołądku podczas skakania czy biegania. Płyn szybciej przechodzi przez przewód pokarmowy niż stały posiłek, a dalej może dostarczyć węglowodany i białko. Sprawdza się to zwłaszcza przed porannym treningiem, gdy nie masz apetytu.

W tak krótkim oknie warto postawić na prosty skład. Duże ilości błonnika, siemienia lnianego czy surowych otrębów są tu złym pomysłem. Lepiej sprawdzą się kombinacje typu:

  • mały koktajl z banana, odrobiny mleka lub napoju roślinnego i porcji odżywki białkowej,
  • shake z jogurtu pitnego, łyżeczki miodu i garści jagód mrożonych,
  • napój BCAA z dodatkiem dekstrozy przy bardzo intensywnych treningach,
  • porcja odżywki białkowej wymieszana z sokiem owocowym 100%.

Czego lepiej nie jeść 30 minut przed wysiłkiem?

Niektóre produkty są świetne w diecie, ale w złym momencie potrafią skutecznie zepsuć trening. Gdy do startu zostało pół godziny, układ trawienny nie zdąży poradzić sobie z ciężkim daniem. A krew zamiast zasilać mięśnie, zostaje „uwięziona” w okolicach żołądka i jelit.

Wiele dolegliwości na siłowni czy bieżni wynika właśnie z tego, że ostatni posiłek był za tłusty, za duży, zbyt bogaty w błonnik lub ostre przyprawy. Wystarczy drobna zmiana, by problem zniknął bez sięgania po leki.

Produkty ciężkostrawne i tłuste

Na 30 minut przed treningiem lepiej odłożyć każdy posiłek, który zwykle „siedzi” długo w żołądku. Chodzi głównie o potrawy z dużym dodatkiem tłuszczu. Tłuszcz istotnie opóźnia opróżnianie żołądka, więc nawet mały, ale tłusty posiłek może dać nieprzyjemne odbijanie, zgagę albo mdłości podczas podskoków czy biegu.

Nie sprawdzą się tu między innymi:

  • fast foody i smażone dania,
  • kiełbasy, boczek, tłuste wędliny,
  • sosy śmietanowe i dania z dużą ilością sera żółtego,
  • produktów z dużą ilością oleju kokosowego czy palmowego.

Zbyt duża porcja błonnika i napoje gazowane

Błonnik jest potrzebny w diecie, ale tuż przed wysiłkiem może być problemem. Spora porcja surowych warzyw kapustnych, ciecierzycy czy grubej kaszy zjedzona na pół godziny przed startem często kończy się wzdęciami i uczuciem przelewania w brzuchu. To szczególnie uciążliwe przy treningu biegowym i skocznych formach cardio.

Podobnie działają napoje gazowane. Dwutlenek węgla rozpręża żołądek, wywołuje odbijanie, a czasem wręcz ból. Zamiast tego lepiej wypić wodę lub napój izotoniczny bez gazu. Dobrze nawodniony organizm znosi wysiłek znacznie lepiej niż ten, który jest „napompowany” colą czy energetykiem.

Jak dopasować przekąskę 30 minut przed treningiem do rodzaju wysiłku?

Różne typy treningu zużywają energię w inny sposób. Krótkie, intensywne serie z dużym obciążeniem to coś zupełnie innego niż spokojne 60 minut cardio. Dlatego ta sama przekąska nie zawsze da taki sam efekt. Warto lekko modyfikować wybory w zależności od planu na dany dzień.

Nie chodzi o skomplikowane wyliczenia. W zupełności wystarczy kilka prostych schematów: trochę inne przed treningiem siłowym, inne przed długim biegiem i inne, gdy idziesz tylko na lekkie cardio czy spacer na bieżni.

Przed krótkim, intensywnym treningiem siłowym

Przy mocnym treningu oporowym mięśnie pracują głównie na glikogenie. Jeśli główny posiłek zjadłeś 2–3 godziny wcześniej, pół godziny przed wejściem na salę wystarczy niewielki zastrzyk węglowodanów i mała dawka białka. Wtedy nie czujesz się głodny, a jednocześnie nie masz ciężkości na żołądku przy wyciskaniu czy przysiadach.

Dobrze działają na przykład:

  • banan i 100–150 ml jogurtu greckiego,
  • kromka białego chleba z cienką warstwą dżemu i kilka łyków koktajlu białkowego,
  • wafle ryżowe i mały serek wiejski,
  • shake z odżywki białkowej na wodzie i pół bułki pszennej.

Przed dłuższym cardio lub treningiem wytrzymałościowym

Bieganie, jazda na rowerze czy pływanie przez ponad godzinę mocno opiera się na węglowodanach. Jeśli ostatni duży posiłek był dawno, przekąska 30 minut przed startem powinna zawierać trochę więcej cukrów, a białka może być mniej. Chodzi o to, by nie zabrakło energii na cały wysiłek, a jednocześnie nie sprowokować gwałtownych skoków i spadków cukru.

Sprawdzą się wtedy takie zestawy:

  • banan i garść rodzynek,
  • 2–3 ciastka ryżowe z miodem,
  • mała porcja owsianki błyskawicznej na wodzie z dodatkiem owoców,
  • porcja żelu energetycznego i kilka łyków napoju izotonicznego.

Czy zawsze trzeba coś zjeść 30 minut przed treningiem?

Nie każda osoba dobrze czuje się z przekąską tuż przed wysiłkiem. Czasem ostatni większy posiłek zjedzony 2–3 godziny wcześniej spokojnie wystarcza, szczególnie jeśli nie planujesz bardzo długiego ani wybitnie ciężkiego treningu. Z kolei osoby trenujące bardzo wcześnie rano często wybierają trening na czczo, popijając tylko wodę lub czarną kawę.

Najlepszym sposobem jest obserwacja własnego ciała. Jeśli bez małej przekąski odczuwasz szybki spadek energii, zawroty głowy albo „pustkę w mięśniach”, warto dodać małą porcję węglowodanów krótko przed treningiem. Gdy z kolei po jedzeniu czujesz ścisk w żołądku, lepiej przesunąć ostatni posiłek na 60–90 minut przed wysiłkiem, a na 30 minut przed sięgnąć tylko po łyk izotoniku lub kilka łyków koktajlu.

Optymalna przekąska 30 minut przed treningiem to indywidualna sprawa – ważne, żeby dawała energię, nie powodując dyskomfortu żołądkowego.

Redakcja chatkazyerbamate.pl

Zespół młodych redaktorów, pasjonujących się ogólną wiedzą na temat budownictwa, domu i wnętrza. Nasze artykuły dostarczają masę przydatnej wiedzy oraz cennych wskazówek.

Może Cię również zainteresować

Potrzebujesz więcej informacji?